zdjęcie główne
Michał Szufel pomoc powodzianom Kotlina Kłodzka wrzesień 2024

Michał Szufel · Wrzesień 2024

powódź
kotlina
kłodzka

Wrzesień 2024 · 458 km · pomoc dla poszkodowanych

458
km przejechanych tej samej nocy
1
telefon wystarczył żeby ruszyć
2024
wrzesień, powódź w Kotlinie Kłodzkiej
odporność ludzi którą tam zobaczyłem

We wrześniu 2024 roku Kotlinę Kłodzką ponownie dotknęła powódź. Woda przyszła szybko i zabrała ze sobą wszystko, co było na jej drodze. Domy, mieszkania, sklepy i całe ulice w krótkim czasie zostały zalane. Ludzie tracili dorobek życia w ciągu jednej nocy.

To piękny region, który już wcześniej mierzył się z podobnymi tragediami. Tym razem skala zniszczeń była ogromna i w wielu miejscach potrzebna była natychmiastowa pomoc.

Do Kotliny Kłodzkiej trafiłem dzięki Rafałowi Otoka-Frąckiewiczowi, genialnemu dziennikarzowi i publicyście, który ma odwagę nazywać rzeczy po imieniu. Myślę, że właśnie dlatego darzę go taką sympatią i szacunkiem.

"Stary, tutaj nie ma niczego, potrzeba wszystkiego."

Kiedy zobaczyłem w telewizji, że sytuacja zaczyna się pogarszać i że Rafał jest już na miejscu, skontaktowałem się z nim pytając co mogę zrobić. Odpowiedź była właśnie taka.

Po tym telefonie od razu odezwałem się do osób, z którymi wcześniej współpracowałem. Zorganizowaliśmy zbiórkę. Agregaty prądotwórcze, pompy, ubrania, woda, jedzenie i wszystko, co w tamtym momencie było potrzebne.

Jeszcze tego samego dnia ruszyłem w drogę. Przejechałem 458 kilometrów i dotarłem na miejsce w nocy. Tam, od razu po przyjeździe, część zebranej pomocy została przekazana dalej służbom działającym na miejscu.

Ogromny szacunek należy się strażakom, którzy w tych warunkach wykonywali pracę na granicy możliwości.

Następnego dnia rano wróciłem jeszcze w okolice punktu wydawania posiłków. Wiele osób próbowało wtedy dostać się do swoich domów albo do tymczasowych miejsc zakwaterowania po utracie wszystkiego. W praktyce sprowadzało się to do bardzo prostych rzeczy. Woziłem ludzi między punktami, pomagając im dotrzeć tam, gdzie mogli się na chwilę zatrzymać.

Najbardziej uderzające było coś innego. Mimo tego, że wielu z nich straciło cały dorobek życia, nadal potrafili się uśmiechać.

Ta siła i spokój w tak trudnych warunkach były czymś, czego się nie zapomina. Pokazały, jak ogromną odporność potrafią mieć ludzie w sytuacjach granicznych.

Podziękowanie dla Michała Szufel od Rafała Otoka-Frąckiewicza za pomoc podczas powodzi w Kotlinie Kłodzkiej 2024

Podziękowanie · Rafał Otoka-Frąckiewicz · Kotlina Kłodzka · Wrzesień 2024